Wtf, mylog zmartwychwstał?
sobota, 21 marca 2009 17:49:31
Humor: spokojny? o__ó'
Słucham: Rose - Tsuchiya Anna
Czytam: Potopas =='
Oglądam: NANA Movie 2
Jem: ---
Piję: ---
***
Purahahahahahaha!
Widział ktoś kiedy takie cuda?!
Ten pielelele mylog działa!
No wai.
< echo > no wai wai wai...
Ależ kurde się napracowali.
I. jest ciekawa, czy nadal będzie przerwa techniczna 24/7. Bo jeśli tak, to nie opłacało się jej czekać na neu odsłonę myloga.
O.
Hm.
Jak zwykle I. nie wie, co napisać. Wlazła na mylog tylko dlatego, że na jej zacnej liście kontaktów na gg pewna osobistość ma opis dotyczący tego, że mylog działa. Na co I. z cichym 'wtf, mylog zmartwychwstał?' polazła sprawdzić, przerywając poprawianie subów do NANA Movie 2. No i, kurde, co to za kombinacje? Zacina się cholerstwo z leksza, jakiś autozapis mi tu pod oknem, gdzie bezgrzę zacina całą resztę okna... Po uj I. potrzebny ten blog tak w ogóle?
Ostatnio notka 6 stycznia, żalostwo. A dziś mamy zdaje się 21 marca? O, 1szy dzień wiosny chyba.
Nawet tagi dodali. Po kij to potrzebne na mylogu to nikt wiem, ale I. wpisze jakieś byle co.
... i zmieni avatara na Ludwisia, a co.
HETALIA RLZ THE WORLD.
A to taki przerywnik był.
I. została pure tru jebniętym Hetardem.
Trzeba skołować jakiś hetaliowy szablon czy coś.
Dobra, niech I. trafi cholera, ale zmartwychwstanie serwisu mylog jest k razy mniej ciekawe od NANA Movie 2 [i poprawiania subów, ale to tak nawiasikiem].
Ha, ciekawe, ile czasu mylogaś wytrzyma bez sławetnych przerw technicznych.
komentarze [1]I.'s PISSED OFF. You know?
wtorek, 6 stycznia 2009 18:38:09
Humor: hm.
Słucham: Fairytale - Kalafina
Czytam: Makbeta?
Oglądam: Kannagi ep. 3
Jem: ciastka
Piję: herbata
***
I. odwali święteczne i noworoczne powinności w następujący sposób - みなさん、楽しいクリスマス、そしていいお正月を。
W wolnym tłumaczeniu Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.
***
Kuźwa, ileż ten mylog nie działał? 2 miesiące? I. cholery już dostawała, kiedy za każdym razem wyskakiwała jej znajoma wiadomość o rzekomej przerwie technicznej [ileż ona może trwać, do cholery...]. I. ma w tym momencie nadzieję, że nastąpi cud i nawet doda te wypociny. Bo trochę przez przeklętą przerwę techniczną blog się zaniedbał. Już-już I. przenosiła się na wordpressa, jeszcze kilka dni i byłoby po sentymencie związanym z mylogiem. Ale narazie sentyment wciąż trwa [w końcu jak się coś ciągnie przez tyle lat, to tak po prostu tego przerwać nie można... W każdym razie I. nie ma takiej umiejętności].
***
Eheeeemmmm... Cóżesz I. chciała więcej napisać?... Zawsze jak się trafi na przerwę w przerwie techniczniej to nie wie się, co napisać. Co za posrana zależność.
komentarze [0]I.'s ILL. You know?
piątek, 28 listopada 2008 09:59:03
Humor: jeden wielki znak zapytania, o
?
Słucham: Automaton - Shimamiya Eiko
Czytam: Naruto chap. 426 [Kiszimot, ty niedorobiony debilu!] & taki jeden bardzo ciekawy fick by Homoviator [AVE Homoviator! Btw, ciekawe pairingi ftw.]
Oglądam: Higurashi no Naku Koro ni ep. 12
Jem: czekoladę ;3
Piję: ---
***
I. jest chora, owszem. Załapanie jakiegoś choróbska w takim momencie to jej specjalność. Ale skoro tak może na święta się nie pochoruje. Ale szczerze powiedziawszy, I. czuje się okrutnie źle. Olać zapchany nos i chrypę jak u smoka, ale głowa ciężka i spać się chce... A I. jest na tyle głupia, że zamiast w kimę lezie do kompa czytać fice/haczany od których we łbie jej się totalnie przewraca. Więc siedzi sobie taka I. przed monitorem w pozycji a'la L, w swetrze matki, który sięga jej do kolan, rży z byle czego, wpierdziela czekoladę jak mała kopareczka, zasmarkuje kolejne paczki chusteczek from KCIUK, wydobywa z siebie dźwięk pokroju smoka w amoku i do tego prowadzi ciekawe konwersacje
poranne [ekhm?]. I właśnie iośkowy żołądek domaga się prowiantu... Zamknij się, baka, I. musi skończyć pisać.
***
W szkole jak to w szkole, żyje się jakoś. Ale ludzie przeważnie nie lubią o szkole czytać/pisać, więc ten dzialik I. zgrabnie pominie... O, I. nawet żadnej pały ani dwói nie ma. Cud?
Cud!
***
Już się ep Higurashi załadował? Wooooooooooaaaaaaahhhhhh [das is spowolniene tempo desudesudesu]. Komp brachola dostał jakiegoś superhiperduperextrawypas kopniaka czy po prostu wreszcie pokochał I.? Ohhhh, I. jest już taka słodka, że nawet kompuś się jej nie oparł? GUD NJUS!
***
I. dawno nie pisała pozdrowień... I chyba czas zaniechać, hm?
***
Btw, I. dziś kończy równo 1X,5 rok życia! Jeszcze półtorej, łohoho...
Z ciekawych, porannych rozmów I.:
Io 9:44:14
Hahahaha XDDDD Mi się zawsze po nocy chce śmiać z twoich pytań pokroju 'co ty tu robisz?' XDDD
Emila 9:46:45
hahahha.. a co? powinnas spac!!!!! a nie jakies pornole po nocach ogladac ;P xDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Io 9:47:03
Kochaaaanaaa, żeby to tylko pornole były..
Emila 9:47:24
hahahah... ojoj... hardporno?
Io 9:47:41
ŻEBY TO TYLKO HARDPORNO! XDDDDD
komentarze [1]I.'s HUNGRY. You know?
niedziela, 9 listopada 2008 01:10:54
Humor: raaadość :3
Słucham: szum laptopa
Czytam: Naruto chap. 424
Oglądam: ---
Jem: ---
Piję: ---
***
I. jest głodna, ale ze względu na późną porę narazie tej potrzeby nie zaspokoi.
I. boli nadgararstek i szyja, ale spać nie pójdzie póki nie padnie.
A jeszcze daleeeeeko jej do padania, wierzcie.
I. wyujali z konkursu moniuszkowskiego, go Krzysiu ma coś na mózgu i podaje dźwięki, kiedy na korytarzu alty śpiewają Psalm do Boga.
I. i Bakuś nazywają Krzysia 'pieprzonym kastratem', a I. codziennie naśladuje śpiewanie sopranem Krzysia.
I. ma do zrobienia dużo zadań z fizyki, ale jej się nie chce ich tykać nawet kijem.
I. być może zadźga gwoździem Kiszmiota, ale to dopiero za 2 tyg.
I. o tej porze jest zagrożeniem dla otoczenia, bo kojarzy jak nigdy.
I. mówi 'mata ne', ale w kimę nie idzie.
komentarze [0]I's BACK. You know?
sobota, 18 października 2008 12:42:19
Humor: a taki średniawy
Słucham: Yes, I Will - Yonekura Chihiro
Czytam: Quo Vadis
Oglądam: Death Note #20
Jem: zupa brokułowa Knorr
Piję: ---
***
Uhm, I. wróciła już dość dawno, ale ze względu na przerwy techniczne cudownego seriwsu mylog nie udało jej się nic napisać. Jakimś cudownie dzikim fartem dziś mylog posłuszeństwa nie odmawia [albo w każdym razie narazie], więc I. pisze... W sumie nie ma nic do pisania. Albo jej się nie chce. Ale zaraz zboczucha coś trafi, bo komentarze się nie wyświetlają, dziady.
***
I. zapisała się do chóru licealnego, na przesłuchaniu była. Krzysiu [gostek od grania] miał niemały problem z umieszczeniem jej w odpowiednim głosie, ale w końcu wyrok brzmiał ALT. Więc generalnie I. dysponuje mezzosopranem umieszczonym w chóralnych altach.
***
Oh, komentarze się otworzyły... Ładny koment, ładny. zaraz I. odpisze.
***
Hmmm, to chyba tyle od zboczucha na dziś.
komentarze [3]I. is MOVING. You know?
niedziela, 14 września 2008 20:09:01
Humor: dupa
Słucham: U.N Owen Was Her
Czytam: prasówkę na PP
Oglądam: Kakurenbo [ale już ją gonią z kompa, więc nie skończy]
Jem: ---
Piję: ---
***
I. się przeprowadza. Od jutra, 15go września, poniedziałku, nie będzie miała necidła.
21go przeprowadzka właściwa do zielonego pokoiska w bliźniaku na ulicy od nazwiska pewnej pani, której I. nijak nie może skojarzyć [a to dziwne!]
I. jest goniona, bo miała 5 minut temu skończyć, więc kończy.
Ale wróci i będzie kojarzyć prawodpodobnie gorzej niż zwykle.
Ależ spamu będzie w księdze gości, ło matko...
I. pozdrawia swój epicki team Ś3 - Leaf i Nekoi oraz hentaja Ceres.
Tęsknią chociaż, hm?
komentarze [1]I. HAS SCHOOL TOMMOROW. You know?
poniedziałek, 1 września 2008 21:25:13
Humor: I. ma pierdolca
Słucham: U.N Owen Was Her
Czytam: interię
Oglądam: Hidamari Sketch #09
Jem: ---
Piję: ---
***
A tak I. weszła na chwileczkę. I. jest licealistką. I ma jutro 1szy, normalny dzień w liceum. Fajnie, co nie?
I. napisze coś więcej jak znajdzie więcej czasu.
Btw, opaska nie doszła. Ciekawe, ciekawe...
komentarze [0]I. STILL DON'T HAVE IT! You know?
czwartek, 31 lipica 2008 17:32:36
Humor: euforia, ale I. się wpienia na polską pocztę
Słucham: You - Yuria
Czytam: doooooujin
Oglądam: ---
Jem: ---
Piję: ---
***
Cosplay Sasiątka z lasiątka gotów, tyle że... I. zamówiła 25 lipca opaskę, miała dojść w 2-5 dni roboczych, owy 5ty dzień właśnie chyli się poooowooooli ku końcowi, a paczki brak... Bez opaski to będzie z deka dupa. Zaraz I. wraz z rodzicielami jedzie po bilety na pociąg, więc... D.U.P.A [Damned Uj Power Action]. Poza tym I. jest ciekawa, co to będzie, jak ta opaska naprawdę nie dojdzie dziś. Czyli jednak jebnięta alternatywa namalowania opaski wprost na czole jakimś mazakiem... Ufufufufufu.
***
Co do samego stroju - I. znalazła idealną, sasową koszulkę, tyle że... Polarową [zOMG]. Jest czarna, bo I. robi Saska black version, więc conajmniej będzie jej gorąco... Ufufufu, przyszywanie wachlarza zajęło 2 godziny [I. błogosławi Emilę], w czasie których Emila przyszywała materiał, a I. czytała na komórce Emili jakiś fanfick KakaIru [instrukcja, jak mieć ze strony I. spokój:
1. Zapytaj, czy I. chce coś poczytać.
2. Na pewno powie tak. Więc daj jej do czytania jakiś yaoicowy fanfick/doujin, najlepiej +18/HARRRD.
3. Nie zwracaj uwagi na to, że I. co drugie zdanie zaczyna rżeć ze śmiechu, bo znów coś pokojarzyła.
4. Masz spokój na tyle czasu, ile I. zajmie przeczytanie tego fanficka/doujina.
Ostrzeżenie! Najpierw zapytaj I. czy pasi jej ten pairing... Inaczej skończy się na wypowiedzianym przy szczękościsku "NieLubięTegoPairingu" x XYXYZ]
komentarze [0]I. is SASU Z LASU & NARUTARD. You know?
czwartek, 24 lipica 2008 13:57:13
Humor: euforia, ale deko I. się boi
Słucham: ---
Czytam: dooooujin
Oglądam: ---
Jem: ---
Piję: ---
***
1-3 sierpnia, Warszawa, ANIMATSURI
Io przedstawia walnięty cosplay Ś3:
Io = Sasuke [właść. Sasu z lasu ; I. będzie miała wyżelowane przez Leaf włosy o ile zdobędę żel... To będzie najbeznadziejniejszy Saske na tym globie między innymi ze względu na to, że niejaka I. to się jak Narut zachowuje...]
Leaf = Sakura [właść. Sakurcia-ciaaaan ; jakieś kimonko ma mieć... Plus oczowaląca paruka i opaska, którą jakimś cudem nauczyła się zawiązywać jak Sakura]
Nekoi = Hinata [właść. Hinata from Shippuden without Byakugans [?] ; kobieto, ale ty I. wspierałaś cholernie w tej walce z rodzicami... Danke!]
Jesteśmy tak świetnie zorganizowane, że przerazić się można, ale przemilczmy to. Oczywiście niejaka I. nawet nie ma sandałów... Sas w adidasach, joooł~ [do tego ze sznurówkami w gwiazdki...]
Jeśli ktoś chce się przyłączyć, to chętnie przygarniemy jakiegoś jeszcze Narutarda [wymagana silna psychika i zapasy ramenu dla niejakiej I.], bo przecz wiadomo, że W KUPIE SIŁA~! [... w gównie moc, ale mniejsza]
Pamiętajcie: W KUPIE SIŁA~! 3-2-1, LET'S MAKE SOME NOISE, NARUTARD TEAM!
Ah, jeszcze spóźnione życzenia dla Saska >333 [wczoraj był b-day, a I. zapomniała notę napisać]
誕生日おめでとうございます, さすけ-くん! >33
komentarze [0]I. is ECCHI. You know?
poniedziałek, 7 lipica 2008 19:32:40
Humor: gniję z każdego 'KA'
Słucham: Love Like Candyfloss - SweetS
Czytam: ---
Oglądam: Clannad #13
Jem: cukiereczKA
Piję: ---
***
Kurna, ale u brachola I. gorąco w tym pokoju... Czy on tu w ogóle wietrzy?...
***
Em no. Mamy Tanabatę, czyż nie? I. co prawda nie obchodzi tak pięknie jak w Japonii, ale, ale... Życzonko zawsze można sobie pomyśleć. Nie, I. nie powie jakie, bo sama już nie pamięta [w sumie to I. na rękę...].
***
I. by sie chętnie nieco pobawiła znakami, ale na kompie brata nie ma zainstalowanych... I. dopisze resztę noty jutro, na laptopie. Mata ne.
komentarze [0]I. is in EUPHORIA! You know?
czwartek, 26 czerwca 2008 15:06:58
Humor: 幸福感!~!!
Słucham: を 愛 に - Dream
Czytam: ---
Oglądam: Shipóóóden
Jem: nektarynkę
Piję: ---
***
桜 咲く!~!!
1 II LO BIOLOGICZNO-CHEM(1) 148 165 [TAAAAK!!!]
2 II LO BIOLOGICZNO-CHEM(2) ? 165
3 II LO MEDYCZNY (1) ? 165
4 II LO MEDYCZNY (2) ? 165
5 II LO HUMANISTYCZNY ? 165
6 II LO PRAWNICZY ? 165
7 lo06 D - biol-chem ? 165
8 lo06 E - biol-chem ? 165
9 lo06 F2 - językowa ? 165
10 lo06 H - humanistyczna ? 165
11 lo08 Ib biol. - chem. ? 165
12 lo08 Ih językowa ? 165
Zresztą zobaczcie sobie skrina!
Hahahahaha, jednak I. zdolna bestyja!
Przyjęli mnie na mój zboczylowy profil!~!!!!!!
*sarkazm* Ah, to takie wzruszające ;___; */sarkazm*
komentarze [0]I. is GRADUATE. You know?
niedziela, 22 czerwca 2008 17:54:07
Humor: dobry
Słucham: d-p
Czytam: ---
Oglądam: ---
Jem: ---
Piję: ---
***
I. ukończyła z wyróżnieniem to cholerne gimnazjum im. Synów Pułku na Planecie I. w Dziurze I. I. deko dziwnie się czuje jako absolwentka, szczególnie, że widziała ogrom krokodylich łez na zakończeniu roku [do których nie można raczej zaliczyć łez Pat-chan zaraz po wejściu do klasy, by otrzymać wreszcie świadectwa i w spokoju opuścić szkołę] oraz pijaną Odkurzaczową [BYŁĄ {ah, jaką to I. sprawia przyjemność! Może się prawie równać z
kojarzeniem <- ALARM!!!} nauczycielkę z geografii I.] tańczącą na środku sali gimnastyczniej do jakiegoś gustownego inaczej techna rodem z gospodarstwa ekologicznego, o którym było przedstawienie pożegnalne. A rodziciele I. niby byli z niej tacy dumni, ale kiedy przyszło do odebrania listu gratulacyjnego to wyciągnięci z domu przez córcię rodzice okazali się nagle wcale nie tacy z I. zadowoleni i tylko licytowali się, kto
NIE pójdzie na środek sali z I. po ten cholerny list, który tylko z nazwy jest listem. I. błogosławi czcigodną Panią Dyrektor za nieprzekręcenie jej nazwiska, co nie jest rzeczą prostą, nawet dla Polaków [w dialekcie Podolskiego, nazywanym inaczej dialektem BwAPLwPzLKMCoA {
Braku w
Alfabecie
Pewnej
Litery w
Połączeniu z
Literą "
K"
Mianowicie
Chodzi o "
A"} czasem też funkcjonującego pod nazwą "Podolski ty zdrajco"- "dla Pola
KIów"]. Co do klasy I., to jej połowa [czyli ci, którzy zasłużyli na umieszczenie na liście gg I. po reaktywowaniu działalności pewnego Zbola {
tak, tu chodzi o I.} na owym komunikatorze] po zakończeniu roku pojawiła się na gg z jakże wzruszającymi opisami o tęsknocie za IIIb [I. klasą gimnazjalną]. A następnego dnia [czyli bodajże 20 czerwca 2008] I. wybrała się z Pau-chan i Ju-chan do II [przyszłej szkoły I. {o ile się do niej dostanie}, I. złożyła papiery na pewien zboczuchowy profil do którego pasuje jak cholera, mowa o
zboczylowym bio-chemie I.] zanieść świadectwa. I spotkała po drodze Durka, z którym się ładnie przywitała, a on też się przywitał uśmiechając się na nasz [bo na pewno nie tylko na I.] widok. Potem na przystanku siedział Bagieta, a I. na jego widok wykonała poprawny, piękny facepalm i poszła dalej, ciągnięta za rękę przez Ju-chan, która zaraz oczywiście musiała powiedzieć, kto to taki siedział tam dla Pau-chan, bo Pau-chan go nie zauważyła. Masakra w biały dzień w Dziurze I. Haha, i kto się deklarował nie zapomnieć o IIIb... Bagieta chyba nie.
***
I. ukończyła już pierwszy rok nauki japońskiego. Dostała piękny dyplom z osiągnięciami i komentarzem od sensei. A grupa I. zrzuciła się na zakończenie na słonecznikowy torcik, którzy wszyscy zjedli z miłą chęcią, przed rozpoczęciem konsumpcji krzycząc poprawną japońszczyzną "ITADAKIMASU!". I. ma dwie żabki z origami. Kto chce, kto chce?
***
Kolejne wypociny I. z serii "Jesteś Geniuszem jeśli to przeczytasz ze zrozumieniem!~!!".
komentarze [0]I.'s ADDICT! You know?
niedziela, 15 czerwca 2008 11:16:58
Humor: ???
Słucham: I'm Addicted to You - Tsuchiya Anna [genialne!]
Czytam: ---
Oglądam: NANA #23
Jem: czekolada
Piję: ---
***
Matka I.: To ty zjadłaś dwa rządki [czekolady]?
I.: Tak, ja. Ale jestem zła...
***
Wszyscy gdzieś wyjechali, wyjeżdżają lub będą wyjeżdżać, tylko I. kisi się w domu i czeka, aż wszyscy powracają... Propozycja wycieczki, która wyszła od Sikory [wychowawczyni I.] była tak mało zachęcająca, że nikt się na ną nie zgłosił i koniec końców przez 3 lata nie byliśmy na żadnej wycieczce klasowej.
***
Za to bal [12.06.08r. 18:00-24:00] całkiem się udał. Do dziś gardło I. boli, przez co chrypi jak cholera [i brzmi przez to jeszcze mniej kobieco, czyli bardziej facetowato niż zwykle]. Przeklinanie Szwabów na całe gardło i darcie się do każdej piosenki to jednak nie był najlepszy pomysł, anyway, przynajmniej I. dobrze się bawiła. I. siedziała głównie przy stoliku żrąc winogrona [hahahaha, a I. nie chciała się schlać... Z resztą pewnie nie byłoby różnicy między rutynowym zachowaniem I., a tym po schlaniu się], kojarząc wszystko i wszystkich [szczególnie disco-polowe piosenki... Oł geeez] i od czasu do czasu wędrując na parkiet, żeby trochę poskakać. No i co 5 minut ktoś ciągnął I. do łazienki, bo sam się boi/bo sam nie chce/bo z I. jest fajniej/bo samemu do kibla iść to tak dziwnie/bo w kiblu było cieplej niż na sali/bo I. dostała takich skojarzeń, że trzeba było iść na spacerek/bo I. jest zbolem, ale tego po sobie nie okazuje/bo chce się skorzystać, ale nie wiadomo, czy zamek od drzwi działa/bo tylko I. wie, że kółeczko to damska toaleta/bo tylko I. wie, że trójkącik to męska toaleta/bo w kółeczku był jakiś chłopak/bo I. jest jebnięta w łeb [właściwe podkreślić, propozycje wysyłać na ijestjebniętawłebijestzbolemini emawięcejciekawychpomysłówwięcprosiopomocbo toaletatofajnemiejsceawkółeczkubyłchłopak@
ijebniętapoczta.własnaplanetaI/. Z góry dzięki]. W zasadzie I. miło spędziła czas, Patrycja [która mnie podrywa] prosiła, żebym jej szpilki zapięła, bo przez akryle nie da rady, a potem i tak zdjęła te buty i szukała ich pod stołem, a I. dostała skojarzeń i ktoś ją znowu wyprowadził to toja [nie zarejestrowałam kto], a do kółeczka zajrzał Mystek, to I. mu powiedziała, że on jest trójkątem. A Mystek wiedział. I poszedł to trójkąta. I. dała sobie zrobić zdjęcia, bo koleżanki ją namówiły, bo koniecznie chciały mieć zdjęcia z wymierającym okazem zbolusa hentajusa haczanusa odmiany 'jebniętej w łeb' [jest jeszcze tylko jeden przedstawiciel tego gatunku, mianowicie odmiana 'zadająca zboczone na max pytania dotyczące wiadomo-jakich stosunków I. z wiadomo-kim', czyli hentaj C.]. I. wyszła na nich jak typowy pijaczek spod monopolowego, ale to już nie zasługa I., tylko złego światła. A może wcale nie jak pijaczek spod monopolowego?... Toż I. schlana nie była, tylko trochę winogron zjadła. A, I. już wie! To ten obiad, którego nie zjadłam, bo w tej restauracji podali jakiś NODS [
Niezindentyfikowany
Obiekt
Do
Spożycia], od którego deko zalatywało, ale I. nie wie czym. W sumie I. stworzyła pozory, że cokolwiek z tego spożyła [tak dokładnie to zjadła 2 ziemniaczki], po czym sięgnęła po ciasto z orzechami na wierzchu, które było dobre. Pau-chan[1] się zastanawiała, jak je spożyć, a I. bez oporów użyła do tego rąk. Co tam! Łyżeczek nie dali. Za to do lodów były, tyle że zanim nam je podali została z nich roztopiona maź. Ale smaczna była. Pau-chan[2] odstąpiła I. swoją porcję, bo jej nie smakowało. Również owe lody przyczyniły się zapewne do obecnego stanu gardła I., ale to już mniejsza. Raz się żyje! [chyba] I. opisała BAL, widział kiedy ktoś coś takiego?!
***
Chyba tak I. odwala przez to, co aktualnie leci z głośników. Już się uzależniła! TSU-CHI-YA!!! Ah, An-sama jest świetna. Mieć taki głos jak ona, marzenie I. nie-do-spełnienia! DAMN ADDICT I.!
***
Niech cię Bóg w dzieciach nagrodzi, jeśli cokolwiek zrozumiesz z tej notki! A jak nie chcesz dzieci, to co tam se chcesz, I. to rypka.
komentarze [2]Rocznica
czwartek, 22 maja 2008 15:51:46
Humor: średni
Słucham: ---
Czytam: 'Dziś jeszcze dalej niż jutro'
Oglądam: ---
Jem: ---
Piję: ---
***
Ano, 3 rocznica się zdaje. Była 20 maja, ale akurat mam szlaban na kompa i wchodzę tylko nielegalnie albo ewentualnie dzięki łasce rodziców pod pretekstem sprawdzenia poczty [i dostaję do dyspozycji max. pół godziny]. Teraz akurat rodziciele są u babci, więc skorzystałam z nadarzającej się okazji i weszłam na laptopa. A że jestem leniem, to wiem, drodzy czytelnicy [o ile istniejecie]. W zasadzie nie mam nic ciekawego do opisania, chciałam tylko sama sobie przypomnieć, że blog istnieje od 3 lat... Boże, 3 lata, szmat czasu, co? Zestarzałam się, zaraz styknie mi 16 lat, ale czy sposób postrzegania świata mi się zmienił? Mogłabym śmiało stwierdzić, że niezbyt. Nadal jestem tą samą smarkatą Iośką, co sprzed 3 lat, może trochę oleju napłynęło mi do głowy, ale niewiele. Coś mi się wydaje, że się nie zmienię, a czy to dobrze, czy źle, to zależy od punktu widzenia [ewentualnie siedzenia].
***
Spróbuję napisać coś jeszcze przed urodzinami, ale nic nie obiecuję.
komentarze [8]Bo dawno nie pisałam
piątek, 16 maja 2008 12:45:37
Humor: w miarę dobry
Słucham: Sakura - Ikimonogakari
Czytam: Chobits 03
Oglądam: Digimon 02 ep 02
Jem: czekoladę
Piję: ---
***
Nie chce mi się pisać tej notki szczerze mówiąc, ale wypadałoby... Ostatnio zupełnie nic nie pisałam, poprzedni wpis z 25 kwietnia, a wcześniejszy z 31 grudnia [o ło matko, leniwiec jestem X____________x"]
***
Eh, mam dziś taki dziwny dzień... Z wypracowania z polaka zabrakło mi 0,5 pkt do 5, z matmy tak samo... Z polskiego muszę załapać jeszcze ze dwie 6, ale następna jest za recytację, a wiem na pewno, że na 6 u Sikory liczyć z recytacji nie mogę... Takie błędne koło, cholera. Na dodatek dała do wyboru 'Testament mój' [znam jedną zwrotkę, która była w 'Kamieniach na szaniec'... 'Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei...'] i 'Hymn' [na 100% sobie daruję, jest dłuższy i na pewno trudniejszy od 'Testamentu...']. Ciężko, eh, ciężko cholernie.
***
Z Ś3 mam tak mało kontaktu... Dostałam sms od Leaf, strasznie u niej @@ Niech się trzyma. Z Nekoi gadałam w Wielkanoc, bo zadzwoniła i zjechała mnie, że pozwoliłam bratu odebrać telefon >D Hope, że na wakacje będzie tak jak dawniej...
***
Powinnam nagrać moją część do 'Sakura Drops' z Keirą, ale tak mi się nie chce, że aż szukam sobie zajęć [w ten oto sposób dotarłam do myloga i piszę]. Jeszcze Jowisz dla Nano-chan, no i Nikora... A u mnie mikr szwankuje na kompie, a laptopa mi się nie chce włączać -_________-"
***
Dobra, kończę, bo się do mnie uśmiecha Digimon 02 >DDDD Za kilka minut będzie 2 odcinek, wohohohohoho >D [a potem za kilkanaście minut zassie się 3 >D]. Iomon się doczekać nie może, miała digimonowy post przez szlaban ^^"
komentarze [0]
Layout by ©
Alcarissen Team.
Design Kari.
Art © BoyIs.